Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koncerty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koncerty. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 kwietnia 2008

Habakuk i kobranocka zagrają podczas Dni Ostrowca

W minionym tygodniu Miejskie Centrum Kultury wraz z Urzędem Miasta odkryli tajemnicę jaką skrywali przed mieszkańcami miasta.
Odpowiedzieli na najczęściej zadawane pytanie przez spragnionych muzyki ostrowieckich fanów. Habakuk i Kobranocka (jak dla mnie bomba) zagrają w Ostrowcu pod koniec maja na Dniach Ostrowca!

Podczas tej, trwającej od tego roku aż dwa tygodnie, imprezie zagrają również Fiesta Loca, Pectus, wystąpi Edi Ann oraz bracia Cugowscy. Całość tegorocznych Dni Ostrowca uzupełnią liczne wystawy, rozgrywki sportowe, piknik archeologiczny, a nawet…noc horrorów w kinie „Etiuda”.

Ciekawe jak zaprezentują się dwa zespoły, które mnie osobiście interesują najbardziej.
Muzykę tworzoną przez zespół Habakuk możecie ściągnąć ze strony mp3.wp.pl. Kawałki Kobranocki możecie przesłuchać na youtube. Kto by pomyślał, że piosenka "Kocham Cię jak Irlandię" stanie się odzwierciedleniem rzeczywistości.. dla co poniektórych. :)

sobota, 20 października 2007

Mocne granie w Ostrowcu Świętokrzyskim

W piątek 19 października o godzinie 19 w ostrowieckim klubie Dekada zagrał zespół z Ostrowca: Bullshit baby oraz heavy-metalowa kapela z Radomia – Morr.
Wreszcie dobrze się bawiłem na koncercie w Ostrowcu, o tyle bardziej się cieszę, że zagrał w nim zespół z mojego miasta – Bullshit Baby, który na swoim koncie nie ma wiele występów przed większą publicznością, jednak dzisiejszy zagrali rewelacyjnie. Wystąpili jako pierwsi podczas dzisiejszej imprezy. Band „Bullshit Baby” powstał w tym roku. Grupę tworzą: Dominik - wokal, gitara, Cichy - gitara, Łukasz - bass, Rzęsik – perkusja.

Obie formacje grały przeważnie kawałki metalowe. Bullshit Baby śpiewają głównie w języku polskim. Natomiast dwóch wokalistów (zarazem gitarzystów) zespołu Morr preferuje piosenki anglojęzyczne.
Muzyka, która grają członkowie Morr’u jest połączeniem klasycznego heavy metalu, z całą jego zadziornością i dynamiką, z graniem bardziej klimatycznym. Przypadła ona do gustu fanom. Zespół zaprezentował podczas koncertu m.in. materiał z najnowszego wydawnictwa „Medallion”.

koncert był o wiele lepszy od koncertu zespołu Bruno Schulz, który zagrał w Ostrowieckim pubie Dekada dwa tygodnie temu. Cena tego koncertu, była niższa od poprzedniego, a uważam jednak, że ten był zdecydowanie lepszy. Przez ponad dwie godziny ciężkiego grania obydwu zespołów zapomniałem o wszystkich wzorach, zasadach, twierdzeniach czy definicjach, które na siłę wpycha mi się przez cały tydzień do głowy. Jako zagorzały zwolennik koncertów w swoim rodzinnym mieście oczekuje ich zdecydowanie więcej!

niedziela, 7 października 2007

Amatorszczyzna w Ostrowcu

W Ostrowcu Św. bardzo często można usłyszeć: „w tym mieście nie ma koncertów!”. Co można poradzić tym, którzy uwielbiają chodzić na koncerty, jednak ich poziom w Ostrowcu nie zachęca do udziału w nich?

W naszym mieście są jedynie dwa kluby, w których czasem odbywają się "koncerty" o ile można tak nazwać amatorskie granie, nieznanych zespołów, dla 30 fanów muzyki rockowej, w tym tylko 10 tańczących pogo, cisnących się w pomieszczeniu 2x2. Tak było na koncercie Bruno Schulz..

Mój „staż koncertowy” nie jest imponujący z racji wieku, jednak kilka ich już zaliczyłem. Podczas jednego festiwalu poza granicami mojego miasta usłyszałem więcej dobrych zespołów niż przez całe życie w Ostrowcu! Mowa tutaj o "skarfeście" w Skarżysku. Na imprezie tej zagrały: happysad, hurt, habakuk, hey i hunter. bilet zapłaciłem 25 zł, a więc łatwo obliczyć, że każdy z wyżej wymienionych zespołów zagrał dla mnie za jedyne 5 zł (gdybym bilet, kupił jeszcze wcześniej, koszt jednego koncertu wyniósłby zaledwie 4 zł.), podczas gdy w piątek w moim rodzinnym mieście za koncert zespołu Bruno Schulz (słyszeliście o nim?), który trwał dwie godziny, zapłaciłem 8zł. Natomiast dwa tygodnie temu za koncert Farben Lehre 15 zł.

Koncerty gwiazd wielkiego formatu nie odbywają się w Ostrowcu zbyt często, nad czym bardzo ubolewam. Dobry zespół zagrał w O-cu ponad 4 miesiące temu. Był to Dżem. Impreza została zorganizowana m.in. przez Prezydenta Ostrowca, któremu zawdzięczamy kolejny koncert, jednak ustępował on temu z początku lipca, czyli koncertu zespołu Raz Dwa Trzy. Od tamtego czasu do dzisiaj odbyły się 3 koncerty. Mało czy dużo? Dla mnie mało, zwłaszcza, że ten ostatni, o którym pisałem na wstępie, bardzo mnie rozczarował.

Co na to poradzić? Myślę, że współpraca miasta z właścicielami tych dwóch klubów, które mimo różnych przeciwieństw starają się, aby w mieście „ktoś” grał, byłaby dobrym posunięciem, bowiem ci właściciele wiedzą jakie zespoły są teraz na topie i na jakie młodzież i starsi przybyliby tłumnie.

Uważam, że inwestycja w jakiś większy klub, w którym odbywałyby się częstsze koncerty znanych zespołów, również przydałaby się fanom muzyki rockowej i metalowej, których przecież w Ostrowcu jest dużo.
Nie chciałbym na koncerty dobrych zespołów jeździć do innych miast, a w Ostrowcu słuchać tylko tych początkujących. Nie tylko ja mam nadzieje, że obecny stan rzeczy w związku z koncertami zmieni się na lepsze i to szybko.