Kliknij w obrazek:
czwartek, 21 maja 2009
Francyja bez cenzury
Kliknij w obrazek:
środa, 20 maja 2009
Puchar dla Szachtaru, finał w Stambule przechodzi do historii
Szachtar Donieck wygrał z Werderem Brema, po dogrywce 2:1. Drużyna Mariusza Lewandowskiego została historycznym zwycięzcą, bowiem finał Pucharu UEFA został rozegrany po raz ostatni.
Ostatni finał Pucharu UEFA przejdzie do historii nie tylko dlatego, że jest ostatni. Mecz bowiem zaczął się o 21.45 (czasu lokalnego) i zakończył się następnego dnia po północy. Do tej pory zdarzyło się tak tylko 2 razy.
Zarówno dla Werderu Brema i Szachtaru Donieck dzisiejszy występ był pierwszym w finale tych rozgrywek. Pierwszym i ostatnim. Na stadionie zasiadł komplet widzów - 53 tysiące kibiców. Z Niemiec i Ukrainy przybyło łącznie 12 tys. kibiców.
Pierwszą bramkę meczu strzelił 25. minucie Adriano, który technicznym strzałem przelobował bramkarza Werderu. Radość kibiców z Ukrainy nie trwała jednak długo, ponieważ dziewięć minut później Nalda strzelił bramkę na remis. Bardzo dobrze w szeregach Szachtaru spisuje się Polak, Mariusz Lewandowski, który w 40. minucie oddał groźny strzał na bramkę Werderu. Górą był jednak, bramkarz Werderu Brema, Tim Wiese.
Druga połowa już nie była tak dynamiczna jak pierwsza. Tempo spadło i żadna z drużyn nie zdobyła bramki, choć sytuacji strzeleckich było dużo. W regulaminowym czasie gry padł remis.

Po krótkiej przerwie rozpoczęła się dogrywka. Już na samym początku do szaleńczego ataku rzucili się piłkarze Szachtaru, co zaowocowało bramką, która przechyliła szalę zwycięstwa na korzyść drużyny z Ukrainy. Autorem dającej zwycięstwo bramki został Jadson, który skorzystał z sytuacji, że był niepilnowany w polu karnym Werderu i pokonał Tima Wiese'a. Jeszcze w 119. minucie nie została uznana bramka dla Werderu. Arbiter spotkania uznał, że Claudio Pizzaro faulował w polu karnym. Ostatnim, historycznym zwycięzcą Pucharu UEFA został Szachtar Donieck.
Szachtar Donieck - Werder Brema 2:1
Adriano 26', Jadson 96' - Naldo 35'
Szachtar Donieck: 30-Andriy Pyatov - 33-Darijo Srna, 5-Olexandr Kucher, 27-Dmytro Chygrynskiy, 26-Razvan Rat - 18-Mariusz Lewandowski, 7-Fernandinho - 11-Ilsinho, 8-Jadson, 22-Willian - 17-Luiz Adriano
Werder Brema: 1-Tim Wiese - 8-Clemens Fritz, 15-Sebatian Proedl, 4-Naldo, 2-Sebastian Boenisch - 25-Peter Niemeyer, 22-Torsten Frings, 6-Frank Baumann, 11-Mesut Ozil - 9-Markus Rosenberg, 24-Claudio Pizarro
sobota, 9 maja 2009
Annecy - alpejska Wenecja
Annecy znajduje się na południowym wschodzie Francji. Jest stolicą departamentu Górna Sabaudia. Dzięki licznym kanałom nazwana została alpejską Wenecją. Po pobycie w tym mieście stwierdzam: nie! To Wenecja jest włoskim Annecy. Przekonajcie się sami!
Kliknij TUTAJ
piątek, 17 kwietnia 2009
Dzień Przedsiębiorczości w TELKONECIE
czwartek, 16 kwietnia 2009
Przymusowa żałoba narodowa. Video
Film godny polecenia. Martin Lechowicz zawarł wszystko na temat żałoby narodowej w jednej piosence. Gratuluję.
poniedziałek, 6 kwietnia 2009
Ostrowieccy szczypiorniści nie zwalniają
Już miesiąc po założeniu klubu odbył się pierwszy sparing z Sokół Końskie. Po ponad pół roku wzmożonych treningów i licznych sparingach (m.in. z: Sokół Końskie, Delta Radom - 2 razy, Stal Mielec, Polonica Kielce oraz dwukrotnie z młodzieżową reprezentacją woj. świętokrzyskiego) zespół się zgrywa i zdobywa doświadczenie. Dotychczasowy udokumentowany sukces to 3. miejsce w Turnieju o Puchar Burmistrza Miasta i Gminy Końskie. Priorytetem klubu jest obecnie jak najlepsze przygotowanie się do startu w lidze, w której rozpoczną swoje występy już tej jesieni.
Po ostatnim meczu z rezerwami Stali Mielec, która uległa drużynie z Ostrowca 37 do 33, nadszedł czas na drużynę rezerw, uplasowanej najwyżej w tabeli I ligi, Vive Kielce. Spotkanie odbędzie się w najbliższą środę o godz. 19 w hali Zespołu Szkół nr 2 (popularna "Budowlanka") w Ostrowcu Świętokrzyskim.
W ostatnim sparingu z rezerwami Stali, KSZO zagrało w składzie: Tomasz Chmielewski, Tomasz Radowiecki, Sławomir Kuc, Karol Szewczyk, Karol Pałkiewicz, Paweł Mirecki, Sławomir Suska, Emil Szczych, Adam Gajewski, Sebastian Szczych, Maciej Cukierski, Radosław Rogaliński, Paweł Ślusarczyk, Bartek Serwin, Bartek Wojdan.
niedziela, 5 kwietnia 2009
Młodzi Francuzi pokażą w Ostrowcu pięć twarzy Antygony
13 kwietnia o godz. 18, francuska grupa teatralna wystąpi w Ostrowcu Św., w ramach artystycznej wymiany francusko-polskiej organizowanej przez Liceum Ogólnokształcące nr III im. Wł. Broniewskiego.
Autorami spektaklu teatralnego, który odbędzie się w sali widowiskowej kina "Etiuda" w Ostrowcu, jest francuskie Stowarzyszenie Przyjaciół Muzyki i Teatru w Albertville. Młodzi francuscy aktorzy (od 13. do 17. roku życia) przedstawią spektakl pod tytułem "Pod prąd. 5 twarzy Antygony" (z franc. Vent Debout. 5 visages d’Antigone)."Pięć twarzy Antygony" to opowieść o losach pięciu niezwykłych kobiet, które miały istotny wpływ na swoją epokę. Françoise Giroud (dziennikarka, obrończyni praw kobiet), Simone de Beauvoir (pisarka), Lucie Aubrac (jedna z założycieli francuskiego ruchu oporu), Sonia Rykiel (kreatorka mody) oraz anonimowa bohaterka I wojny światowej to prawdziwe „Antygony” XX wieku – kobiety niepokonane, które mimo wielu przeciwności losu, skutecznie walczyły o równe prawa kobiet i mężczyzn oraz o zmianę wizerunku kobiety w społeczeństwie.
Reżyserem spektaklu jest Oliver Quenard, zaś oprawą muzyczną zajęli się Christiane Tartarat i Nicolas Dornier. Libretto - Claude Bouverresse. Wstęp na przedstawienie jest darmowy.
Młodzi Francuzi przyjadą do Polski na pięć dni, podczas których przedstawią spektakl, zwiedzą Kraków oraz Kurozwęki. Kontynuacją tematu równouprawnień kobiet i mężczyzn będzie debata polsko-francuska na temat miejsca kobiety we współczesnym świecie. Grupa francuskiej młodzieży wyjeżdża z Polski 16 kwietnia, a młodzież z ostrowieckiego liceum wyjedzie do Francji ze swoim przedstawieniem już 20 kwietnia.
czwartek, 26 marca 2009
Bash.org.pl zamknięty i... po chwili otwarty
Strona Bash.org.pl to odpowiednik amerykańskiej strony Bash.org. Na stronie tej zamieszczone są śmieszne cytaty, niebanalne rozmowy i opisy przekomicznych sytuacji. Pierwszy cytat pojawił się na popularnym Bash'u 15 sierpnia 2004 roku. Datę ta uznaje się za początek istnienia strony. Przez pięć lat serwis zyskał rzesze fanów. Dzisiaj zakończył swoje istnienie. I po dwóch godzinach... wrócił w czeluści internetu z nowym oprogramowaniem i nowym adresem: beta.bash.org.plNa dzień dzisiejszy do bazy serwisu przyjęto zaledwie 1,4 proc. nadesłanych przez internautów cytatów, co niewątpliwie stanowi o jakości serwisu. Według danych Alexa Internet z 14 kwietnia 2008, bash.org.pl był na 73. pozycji najchętniej odwiedzanych stron w Polsce.
Jak informują twórcy serwisu zamknięcie było spowodowane "przenosinami serwisu, aktualizacją oprogramowania a także naszym dobrym humorem dzisiejszego dnia."
Projekt "Urinelle", czyli obyczajowa rewolucja?
Paweł Stania, 27-letni absolwent Politechniki Opolskiej, promuje w Polsce nowy produkt pod nazwą Urinelle. - Od znajomego dostałem link do tzw. "śmiesznego filmiku". Nie potraktowałem jej jednak jako dowcip - mówi Stania. Paweł chce zostać milionerem i swoje zmagania opisuje na blogu. - Ideą założenia bloga było przedstawienie swoich pomysłów światu. To miało dać mi motywację oraz rzetelną krytykę, co warto robić, a co nie - wyjaśnia.
Urinelle (zobacz aukcje na allegro) to produkt z Holandii - jednorazowe lejki umożliwiające każdej kobiecie oddawanie moczu w pozycji stojącej, co najbardziej przydaje się w publicznych toaletach.
Zmienia on przyzwyczajenia kobiet. - W pierwszej chwili wywołuje śmiech i jest tematem żartów, ale po zastanowieniu, każda dziewczyna pomyśli: "Kurcze, coś w tym jest!", bo pewnie nieraz zdarzyło jej się z obrzydzeniem patrzeć na brudną toaletę - mówi 18-letnia Luiza z Ostrowca Świętokrzyskiego. - Koleżanki po powrocie z krajów, które nie grzeszą czystością idą do ginekologa, by się przebadać. Więc może lepiej się przełamać? - zastanawia się Beata z Suwałk.wtorek, 17 marca 2009
Skarfest, czyli wynurzenia z muzycznej kartoteki
Pięć zespołów, tysiące fanów, morze piwa i niezapomniane przeżycie – jednym słowem „Skarfest”. Pomimo że minęło już dwa lata, „Skarfest” nadal jest koncertem „naj” w mojej skromnej muzycznej kartotece.
Z Ostrowca Świętokrzyskiego jedyne połączenie kolejowe prowadzi do Skarżyska-Kamiennej.Właśnie do tej miejscowości 1 września 2007 roku zjechali się entuzjaści muzyki z całej Polski. Kusząca cena biletów i niezwykle interesująca obsada zespołów (5 x H = Hurt, Happysad, Hey, Hunter, Habakuk) spowodowały, że na koncert ten wybrałem się również ja, a ze mną chmara znajomych. Po króciutkiej podróży szynobusem, a później pieszo, dotarliśmy przed stadion piłkarski „Staru” Starachowice. Musieliśmy jednak sporo poczekać, aż nadejdzie godzina wpuszczania osób na jego teren. Czas ten niektórzy wykorzystali na porządne dotlenienie się, inni na jeszcze porządniejsze uzupełnienie braków napojów.
Wreszcie wcisnęliśmy się na stadion. Na pierwszy ogień poszedł zespół Hurt. Nie trzeba było nikogo zachęcać do zabawy, przecież po to tutaj jesteśmy! Było trochę przed godziną piętnastą (sic!), kiedy przed sceną tańczyło już jakieś półtora tysiąca osób. Po Hurcie nadszedł czas na kapelę, dzięki której ta cała impreza miała miejsce – Happysad. Oni również zagrali półtoragodzinny koncert. Kto zna ten zespół, ten wie, że nie jest łatwo tańczyć przy ich muzyce, ale za to teksty łatwo wpadają w ucho! Nadszedł czas na reggae w wykonaniu Habakuka. Ekipa przekazała wszystkim słuchającym porządnego kopa pozytywnej energii. Dopiero teraz zauważyliśmy, że piaskowe podłoże, na którym wywijaliśmy, nie jest dobre do tańca. Gdy w rytmach reggae masa ludzi zaczęła tańczyć, w powietrze wzniósł się piaskowy pył. W tym tumulcie spocone ciała tańczących pokrył piach. Zabawa jednak nie została w żadnym momencie przerwana, a nawet bawiono się jeszcze energicznej. Na scenie bowiem pojawił się Hunter ze swoim mocnym brzmieniem.Zrobiło się ciemnej i już nikt nie zwracał uwagi na to, czy ubranie jest czyste czy nie. Dodatkowo zapadający właśnie mrok w połączeniu z grą świateł pochodzących ze sceny dodał klimatu wydarzeniu. Kolejne osoby pływały na falach uniesionych w górę rąk. Kasia Nosowska ze swoim zespołem na zakończenie ostudziła zapały fanów, którzy wyglądali na zupełnie niestrudzonych. Energiczny taniec przerodził się w spokojne falowanie, które momentami mieniło się płomieniami zapalniczek.
Na „Skarfest” w 2007 roku zaproszone zostały zespoły, które reprezentowały przeróżne gatunki muzyczne, co wiązało się również z tym, że przybyli przeróżni ludzie. Obyło się jednak bez żadnych ekscesów. Pomimo że ochroniarzy było bardzo niewielu, utrzymanie w ryzach rzeszy fanów nie wydawało się jakimś trudnym zadaniem. Wydarzenie to jest przykładem, jak bardzo muzyka potrafi łagodzić negatywne zachowania, tak, aby wypite piwo nie uderzyło za mocno do głowy.”Skarfest” jest pod wieloma względami uplasowany najwyżej na mojej koncertowej liście. Co prawda nie jest ona wielostronicowa, ale jakieś doświadczenie jest. Tak jak organizatorzy promowali koncert skrótowym hasłem „5 x H”, ja pokuszę się o hasło „5 x Naj”. Koncert w Skarżysku jest bowiem najdłuższym, na jakim byłem – osiem godzin zabawy non-stop, na koncercie tym usłyszałem najwięcej, bo aż pięć zespołów. Jest to również koncert, który zebrał najliczniejszą grupę fanów, jaką widziałem. Najlepsza muzyka, połączona z piątym „naj”, czyli spotykaniem z najlepszymi znajomi!
